Opowiem Ci moją historię…
Urodziłam się ponad 40 lat temu… ok, trochę przewiniemy do przodu 😉 … Poszłam na studia, bo tak trzeba było, zaczęłam pracę tak naprawdę z tego samego powodu. Zaczęłam pracę tam, gdzie mnie los poprowadził. Nic nadzwyczajnego, szaleństwa nie było, ale były jakieś, nawet dość przyzwoite pieniądze. Nie kochałam tego co robiłam, ale czy trzeba to kochać? Po pewnym czasie jedna praca zamieniła się na drugą, podobnie „porywającą”, potem kolejną i kolejną. Żadna nie powodowała przyspieszonej akcji serca, do żadnej nie biegłam z napięciem i radosnym oczekiwaniem. Ot taka sobie kolejna rzecz, z którą zwyczajnie trzeba się zmierzyć. Żadnej z tych prac nie kochałam. Rozumiałam, umiałam wykonywać czynności, uczyłam się nowych przepisów, czytałam o nowych możliwościach, ale serce mi się do tego nie wyrywało. Wyrywało się natomiast do innych rzeczy. Lubię się uczyć, doświadczać, być w ruchu, poznawać. Odreagowywałam więc nudną pracę biegając po pracy na różnego rodzaju szkolenia, warsztaty, odczyty. Tym sposobem trafiłam pewnego razu na szkolenie NLP, na którym po raz pierwszy skutecznie zadano mi pytanie „co chciałabyś w życiu robić”. Nie znałam na nie odpowiedzi, nie miałam pojęcia kim jestem, ani czego tak naprawdę pragnę. Byłam młodą dziewczyną, w głowie nie miałam specjalnie wielu inteligentnych pomysłów ani pragnień i nagle takie poważne pytanie… Hmm… nie wiem, pojęcia nie mam L Zaczęło mnie to mocno uwierać. Na szczęście życie postawiło wówczas na mojej drodze osobę, która umiała zadawać odpowiednie pytania i cierpliwie słuchać… (Aniu – dziękuję!!!!) Siedziałyśmy pół nocy w kuchni wypisując WSZYSTKIE rzeczy, które lubię, naprawdę wszystkie – od spania poprzez pływanie, szydełkowanie, rysowanie, taniec, naukę, jazdę samochodem, podrywanie facetów, aż po rozwój i ciągłe podnoszenie kwalifikacji. Powstała z tego całkiem solidna lista na bazie której zaczęłyśmy się zastanawiać co z tego wszystkiego ma przyszłość, na czym można budować fajne relacje zawodowe, towarzyskie, rodzinne. To była jedna noc, a odmieniła moje życie w sposób zasadniczy. Zaczęłam inaczej patrzeć na siebie i na to do czego prowadzą pewne moje myśli czy zachowania. W oparciu o rzeczy które lubię, które sprawiają mi autentyczną przyjemność, zaczynałam świadomie budować swoje życie. W efekcie zachodzących we mnie zmian, rozstałam się na dobre z pracą etatową, założyłam własną działalność, zaczęłam pracować z ludźmi i dla ludzi i wiesz co? Teraz naprawdę czuję, że robię coś, co jest ważne, że daję radość i szczęście sobie, ale również innym. Nie wykonuję wreszcie bezsensownych i nic nie wnoszących czynności, przestałam przygotowywać raporty, zestawienia, analizy, dokumenty. W zamian przygotowuję zmiany ludzkiego życia, uczę ludzi, przekazuję ludziom swoją wiedzę, doświadczenie, energię. Robię to co naprawdę kocham!
Czy było warto? TAK! Całe moje ciało krzyczy że było warto! W miejsce nudy i monotonii zaczęłam doświadczać euforii, poranne „kurcze, znów poniedziałek”, zastąpiło radosne oczekiwanie kolejnego dnia i spotkania z kolejnymi fantastycznymi ludźmi. Polecam każdemu, KAŻDEMU!
Bez względu na to kim jesteś, co teraz robisz, czym się zajmujesz, jak fantastyczne lub jak beznadziejne jest Twoje życie – MOŻESZ je zmienić! Możesz, podobnie jak ja, spowodować, aby nabrało barw, ekscytacji, byś poczuła dlaczego chcesz robić właśnie to, dlaczego nie warto się poświęcać, robić coś wbrew sobie samej, na siłę, bo tak wypada, bo tego oczekują od Ciebie Twoi bliscy, bo tak zawsze było, bo nie wypada inaczej, bo co ludzie pomyślą itd… Żyj! ŻYJ! Tu i teraz! Odnajdź prawdziwą siebie! Sprawdź jak to jest być szczęśliwą i tym szczęściem zarażać innych!