
Są takie okresy w kalendarzu pracowniczym, gdy częściej niż zazwyczaj jesteśmy narażeni na pokusę skosztowania alkoholu w miejscu pracy lub stawienia się w pracy będąc pod wpływem alkoholu spożywanego dnia poprzedniego. Życzenia świąteczne, narodziny dziecka, imieniny kolegi z działu, weekend… znamy to wszyscy doskonale. Co jednak może się wydarzyć, jeżeli owego kosztowania będzie zbyt wiele jak na organizm pracownika?
Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości kierownik zakładu pracy lub osoba przez niego upoważniona mają obowiązek niedopuszczenia do pracy pracownika, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się do pracy w stanie po spożyciu alkoholu albo spożywał alkohol w czasie pracy. Wydanie pracownikowi takiego polecenia nie wymaga ani szczególnej formy, ani obowiązku przeprowadzenia badania stanu jego trzeźwości, a „fakt, że do badania stanu nietrzeźwości nie doszło nie może w takiej sytuacji automatycznie skutkować uznaniem, że w chwili zdarzenia był trzeźwy”.
Jeżeli kierownik zakładu pracy lub upoważniona przez niego osoba, wyda pracownikowi polecenie, w tym przypadku zaprzestania pracy, polecenie takie jest dla pracownika wiążące. Jednym bowiem z istotnych elementów stosunku pracy jest podporządkowanie pracownika wobec pracodawcy.
Jeżeli odsunięcie pracownika od wykonywanych czynności jest związane z podejrzeniem spożywania alkoholu, udowodnienie stanu nietrzeźwości, jak już wyżej wspomniałam, nie jest bezwzględnie wymagane. Z uwagi jednak na późniejsze możliwe konsekwencje (m.in. brak wypłaty czy wymierzenie pracownikowi kary), dla celów dowodowych dobrze by było taki stan udowodnić.
Badania stanu nietrzeźwości dokonuje się poprzez badanie wydychanego powietrza lub badanie krwi. Oczywiście badanie wydychanego powietrza przeprowadza się wówczas, gdy stan badanego na to pozwala i sam badany wyrazi na to zgodę. Ponieważ jednak jest to badanie nieinwazyjne, może być przeprowadzone przez każdą osobę – przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia zastrzegają jedynie krąg osób upoważnionych do zabiegu pobrania krwi.
Jeżeli pracownik nie wyrazi zgody na przeprowadzenie badania, kierownik zakładu pracy, osoba przez niego upoważniona lub sam zainteresowany pracownik mogą zażądać przeprowadzenia badania przez organ powołany do ochrony porządku publicznego. W efekcie końcowym niewinne pierwotnie życzenia świąteczne mogą się skończyć wezwaniem do zakładu pracy policji, która zbada trzeźwość pracownika przy pomocy analizatora wydechu, a w razie potrzeby przewiezie go również do podmiotu leczniczego, w celu wykonania badania krwi.
Jakie mogą być dalsze konsekwencje? Katalog w tym przypadku może być bardzo szeroki – od „nic się nie stało”, poprzez nieobecność niepłatną, aż po zwolnienie dyscyplinarne pracownika włącznie. Spożywanie bowiem alkoholu w miejscu pracy lub przebywanie w zakładzie pracy pod wpływem alkoholu jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych.
Katarzyna Paczkowska
Podstawa prawna:
-
Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2016 r. poz. 487 z późn.zm.)
-
Wyrok SN z 11 lutego 2000 r. sygn.akt II UKN 401/99)
-
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 grudnia 2015 r. w sprawie badań na zawartość alkoholu w organizmie (Dz.U. poz.2153)